SYLWESTER STUDENCKI W KRAKOWIE

Właśnie skończyłam zajęcia. Kalendarze nie ugięcie wykrzykiwał datę 1 grudnia.. Ja wciąż nie miałam planów na Sylwestra. Odkąd zaczęłam studia w Krakowie, dawne znajomości systematycznie się rozluźniały, a grupa na uczelni nie była za bardzo zintegrowana. No cóż? Miałabym wrócić do domu, a moje marzenie - Sylwester w Krakowie miałoby prysnąć jak bańka mydlana? O nie! Powiedziałam sobie, że poczekam, może wydarzy się coś przyjemnego. Od pewnego czasu fascynował mnie Marcin - był z mojej grupy, mieszkał w Krakowie - przystojny, sympatyczny, spełnienie kobiecych marzeń. Jak wielkie było moje zaskoczenie, kiedy Jolka wręczyła mi zaproszenie do niego na imprezę. Sylwester w Krakowie, w kamienicy z widokiem na rynek, a co Najważniejsze tak blisko Marcina. wariowałam z radości. Cały, kolejny tydzień upłynął na bieganiu po sklepach w poszukiwaniu sukienki i dodatków. Przede mną studencki Sylwester w towarzystwie wymarzonego faceta. Najpiękniejsza kreacja, fryzura, makijaż - olśniewałam. Przetańczyłam całą noc, ale tylko jeden taniec zapadł mi głęboko w pamięć - taniec, podczas którego Marcin mnie pocałował. Tamten moment zapoczątkował nową erę, nową miłość i szczęście. Sylwester w Krakowie, w miejscu gdzie czuć oddech tradycji i historii, gdzie na człowieka spoglądają wiekowe zabytki - w tak pięknym miejscu zaczęła się nasza historia. W tamtym czasie jeszcze nie wiedziałam że moje życie weszło na nowy tor. Dzisiaj ze zruszeniem przeglądam zdjęcia z tamtego okresu. Juz od trzech lat ja i marcin jesteśmy razem. tego roku wybieramy się na studenckiego Sylwestra do jednego z lokalów na rynku. By kolejny raz witać nowy rok w najpiękniejszym mieście w Polsce!!!